Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golden rose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą golden rose. Pokaż wszystkie posty

AZTECKI WZÓR PO RAZ... KOLEJNY :)

Przeglądając zdobienia paznokci w internecie moją uwagę najczęściej  przykuwają azteckie wzory. Zdobienie to jest właśnie takim "zlepkiem" azteckich inspiracji zaczerpniętych ze zdobień rożnych autorów. 


Uwielbiam malować cieniutkie kreseczki, kropeczki i najprawdopodobniej właśnie z tego powodu tak bardzo podobają mi się takie właśnie wzory. Oczywiście nie pomijając tego, że bardzo efektownie prezentują się na paznokciach :)

 A oto sprawcy całego zamieszania czyli: 
dwa lakiery Golden Rose Rich Color - mięta #44,  fuksja #26; brzoskwiniowy lakier FM Group Apricot i neonowy róż Orly Choreographed Chaos.

PIASKOWY GRADIENT

Dawno dawno temu.... no może nie aż tak dawno ;) wpadłam na pomysł żeby połączyć dwa moje ulubione kolory piasków z GR i tak też zrobiłam. Zrobiłam, obfociłam i... wrzuciłam gdzieś do folderu kompletnie zapominając o tym mani...ale ale przeglądając ostatnio blogi natknęłam się na wpis Nails Revolutions, która przypomniałam mi o moim piaskowym ombre.



Gradient wykonałam z dwóch moich ulubionych kolorów piasków Golden Rose czyli nr. 66 i 62, które bardzo fanie ze sobą współgrały.  Mani to, choć skromne bardzo przypadło mi do gustu. Co chwilę zerkałam na swoje paznokcie.


Połyskujący piasek o numerze 62 idealnie komponował się z matowym piaskiem nr 66 i pięknie mienił się w słońcu! (czego niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciach)


Niestety zachwyt ten nie trwał długo... na drugi dzień, piękny, mieniący się róż o numerze 62 zaczął się ścierać, kolejnego dnia już prawie nie było go widać.
Na zdjęciach ukazujących obie dłonie możecie zobaczyć jedną dłoń z gradientem zaraz po pomalowaniu oraz drugą z już startym.


Naprawdę bardzo ubolewam nad tym, że efekt utrzymywał się tak krótko gdyż z wielką przyjemnością ponosiłabym ten mani dłużej.


NEONOWO PASTELOWY AZTEC

Jakiś czas temu przyszła do mnie nagroda w postaci czterech mini lakierów Orly Mash up. Wystarczy, że tylko na nie spojrzałam a w mojej głowie pojawiło się milion pomysłów na zdobienia z ich wykorzystaniem :)
Kolory są obłędne! Bardzo przyjemnie się nimi maluje, świetnie kryją. Postaram się poświęcić każdemu z nich osobny post.


Do wykonania tego zdobienia użyłam trzech lakierów Orly: pięknego pastelowego fioletu Harmonious Mess,  cukierkowego różu Choreographed Chaos, boskiego, neonowego, świecącego Mayhem Meantality oraz uroczej mięty Golden Rose z kolekcji Rich Color.


Wykonanie tego mani zajęło mi jakieś 2 godziny! Malowałam, zmywałam, poprawiałam i wciąż czegoś mi brakowało.
 Po wielu poprawkach w końcu się udało i wzór spodobał mi się tak bardzo, że czuję że szkoda będzie mi go zmywać.
 Przydałoby się jeszcze kilka dodatkowych paznokci żeby wypróbować pozostałe kolory :D


 W planach mam jeszcze wykonanie gradientu z dwóch kolorów lakierów Orly Mash Up.
 Jak myślicie, których ? :)



O CUDOWNYM PIASKU

Nie będę pierwszą osobą, która napisze o tym lakierze, będę już którąś z kolei ale mimo to pokażę Wam to cudeńko, bo strasznie mi się podoba! A mowa oczywiście o lakierze imitującym piasek firmy Golden Rose z kolekcji Holiday.


Gdy tylko dowiedziałam się, że lakiery te są już dostępne w sklepach od razu pojechałam na stoisko GR w moim  mieście ale niestety lakieru nie było. Po pewnym czasie udało mi się kupić go w sklepie internetowym i jestem nim oczarowana. 
Ale dość tego gadania! Pora na zdjęcia :)


Lakier kryje już po jednej warstwie, ale przy dwóch piaskowa tekstura jest bardziej widoczna, co nie oznacza, że po jednej jej nie widać - jest po prostu rzadsza. Bardzo łatwo się zmywa, mam wrażenie, że nawet lepiej niż "zwykły" lakier.
 Nie barwi płytki - nałożyłam go bezpośrednio na płytkę, nie nakładając lakieru bazowego i po zmyciu nie ma po nim śladu.


Na próbę kupiłam lakier z nr 66, w którego kolorze jestem zakochana. Teraz już wiem, że w mojej kolekcji koniecznie muszą się pojawić kolejne piaski od Golden Rose! Poczekam tylko aż będą dostępne na stoiskach żeby zobaczyć jak wyglądają na żywo.


 Na żywo lakier wygląda cudownie !

WESOŁYCH !





Chciałabym życzyć Wam pełnych radości i spokoju Świąt Wielkiej Nocy,
smacznego jajka i mokrego dyngusa :)






GOLDEN ROSE

Jakiś czas temu do mojej "Goldenowej" rodzinki dołączyło 5 nowych lakierów, które udało mi się wygrać w konkursie organizowanym przez Wzorki Na Paznokcie. Trochę się obawiałam, że trafią mi się lakiery, które już posiadam ale na szczęście nie powtórzył mi się ani jeden :) Nawet Top Coat dostałam inny niż już posiadam. Lakiery zapakowane były w czarną kosmetyczkę i prezentowały się tak:


Na pierwszy ogień poszedł morski  lakier  nr 19 z serii Rich Color, który urzekł mnie kolorem. Zdobienie z użyciem tego lakieru zobaczyć możecie w poprzednim poście klik.

W dzisiejszym poście chciałam pokazać Wam lakier nr 115 z kolecji Jolly Jewels.
 Posiadałam juz bardzo podobny lakier z tej serii (nr 110) do którego nie byłam do końca przekonana. 
A jako, że nr 115 był do niego bardzo podobny miałam do niego mieszane uczucia... ale tylko do pierwszej aplikacji! 
Gdy tylko pomalowałam nim paznokcie skradł moje serce :) Hologramowe drobinki w lakierze nr 110 są w kolorze czerwonym i granatowym, w lakierze nr 115 są multikolorowe co sprawia, że lakier ten jest "weselszy" i bardzo ciekawie prezentuje się na paznokciach. Zresztą zobaczcie same!

 od lewej: GR Jolly Jewels 115; GR Jolly Jewels 110; GR Gel Look Top Coat

Na paznokcie nałożyłam jedną warstwę lakieru Jolly Jewels i pokryłam go nabłyszczaczem Golden Rose Gel Look.